Muszę przyznać, że Internet jest pełen osobliwych rzeczy, a jedną z nich niewątpliwie są te dwa teledyski (żeby zobaczyć drugi niestety trzeba na niego kliknąć). Niby nic wielkiego stara piosenka podłożona do obrazu… ale… właśnie jest to, ale.
To jak ta piosenka się wkomponowuje się momentami w obraz, mnie powala.
Łaga czygi!
I drugi teledysk z tym samym podkładem i podobnym schematem:
Niebawem, bo już 20 lipca odbędzie się V zjazd Action Maga! Zabawa będzie jak zwykle przednia. Między czasie zapraszam na filmik mojego autorstwa ze zjazdu, który odbył się dwa lata temu.
Osoby, które pierwszy raz odwiedzają ten blog i nie są w żaden sposób zaznajomione z Action Magiem, polecam odwiedzenie strony głównej www.actionmag.pl lub forum internetowego www.forum.actionmag.pl. By móc w pełni zrozumieć ten filmik trzeba przeczytać co najmniej połowę z 91 jeden numerów AM.
Pewnego dnia naszło mnie coś strasznego, stwierdziłem, że spróbuje przekonać się, chociaż w minimalny sposób do hip-hopu… nie udało się. Cóż w sumie nie jestem jakoś zbytnio zdziwiony z tego powodu, jednak zawsze mogę powiedzieć, że spróbowałem.
Wśród wszelakich kompozycji i aranżacji, na jakie udało mi nie natrafić znalazłem coś, co naprawę jest godne uwagi. Gdyby hip-hop bezpośrednio ukierunkował się w taką aranżację, to kto wie, może bym go polubił…