To właśnie słowo przyszło mi na myśl po obejrzeniu tego filmiku. To, co oni wyprawiają z tym werblem jest czymś nieziemskim. Nie wiem ile oni to ćwiczyli i po jakim czasie doszli do takiej perfekcji, i chyba nie chce wiedzieć. Najważniejszy jest efekt końcowy. A ten zapewniam Was jest nieziemski.
No i się skończyło dobre. Kilka dni spokoju minęło niebywale szybko i trwały zdecydowanie za krótko. Postanowiłem sobie również, że przyszłe wakacje spędzę (chociaż jeden dzień) w tym oto kraju:
Żebym miał się zapożyczyć i spłacać ten dług do końca życia, to tam pojadę.
Chciałbym zaprezentować wam kolejny filmik zrobiony z pomysłem. Jeżeli ten filmik został zrobiony tak jak myślę, czyli animacja poklatkową, to jest on naprawdę genialny.
Myślę, że każdy wie czym jest Bollywood. Jeżeli nie to wytłumaczę w skrócie, że jest to nieoficjalna nazwa przemysłu filmowego w Indiach.
To kino jakoś specjalnie do mnie nie przemawia, lubię oglądać musicale, ale co za dużo to nie zdrowo. Nie wiem, czy wiecie, ale nawet mega produkcie doczekały się swoich własnych adaptacji w wersji bollywood. Ciekawe, naprawdę bardzo ciekawe…