1 listopada, czuć nostalgię za oknem, nie widać ani jednej żywej osoby na ulicy… może wszyscy już umarli? Teń dzień źle się kojarzy wszystkim, przychodzą na myśl smutne wspomnienia… ale ja to pierniczę! W końcu to moje urodziny smucić się nie będę! Wręcz przeciwnie będę tryskać radością!
A żeby i Wam nie było smutno, a było w trupiastych klimatach, to zapraszam do obejrzenia tego filmiku ubaw po pachy!
To, co tym razem chciałbym Wam zaprezentować jest czymś naprawdę genialnym. Połączenie rytmu i wizualizacji temu zespołowi wychodzi perfekcyjnie. A moja tutaj o “Stomp”. Grupie, która gra dosłownie na wszystkim! Dla nich każdy element, materiał, czy też przedmiot stanowi swoisty instrument, z którego można wydobyć niezliczoną ilość dźwięków. A jeżeli połączy się to z talentem i doda odrobinę inwencji to efekt jest właśnie taki:
A long time ago in a galaxy far, far away… był sobie prowadzony blog. Właściciel tego bloga wymyślił sobie, że do końca świata, będzie zamieszać na tym blogu posty, jednak zły imperator o imieniu “praca”. Mu w tym przeszkodził…
Zły imperator nie jest już taki zły, więc właściciel może powrócić do postowania.
Ostatnio w moim życiu zaszło kilka zmian. A jednią z nich jest posiadanie współlokatora. Mój obecny styl bycia musiał się nieco zmienić, a jedna z takich rzeczy dotyczy ubrań. O ile posiadanie własnego pokoju pozwalało mi na pewną “ekscentryczność”, tak teraz muszę dbać o feng shui naszego pokoju.
A problem polega na tym, że za cholerę nie potrafię ŁADNIE składać ciuchów. Kobiety mają to chyba w genach! Ale, od czego jest Internet!
Ten filmik dedykuję wszystkim facetom, którzy mają taki sam problem jak ja. Powiem wam jedno to naprawdę działa!
To właśnie słowo przyszło mi na myśl po obejrzeniu tego filmiku. To, co oni wyprawiają z tym werblem jest czymś nieziemskim. Nie wiem ile oni to ćwiczyli i po jakim czasie doszli do takiej perfekcji, i chyba nie chce wiedzieć. Najważniejszy jest efekt końcowy. A ten zapewniam Was jest nieziemski.
No i się skończyło dobre. Kilka dni spokoju minęło niebywale szybko i trwały zdecydowanie za krótko. Postanowiłem sobie również, że przyszłe wakacje spędzę (chociaż jeden dzień) w tym oto kraju:
Żebym miał się zapożyczyć i spłacać ten dług do końca życia, to tam pojadę.