Buu! ;P

1 listopada, czuć nostalgię za oknem, nie widać ani jednej żywej osoby na ulicy… może wszyscy już umarli? ;) Teń dzień źle się kojarzy wszystkim, przychodzą na myśl smutne wspomnienia… ale ja to pierniczę! W końcu to moje urodziny smucić się nie będę! :P Wręcz przeciwnie będę tryskać radością!

A żeby i Wam nie było smutno, a było w trupiastych klimatach, to zapraszam do obejrzenia tego filmiku ubaw po pachy!

 

Stomp.

To, co tym razem chciałbym Wam zaprezentować jest czymś naprawdę genialnym. Połączenie rytmu i wizualizacji temu zespołowi wychodzi perfekcyjnie. A moja tutaj o “Stomp”. Grupie, która gra dosłownie na wszystkim! Dla nich każdy element, materiał, czy też przedmiot stanowi swoisty instrument, z którego można wydobyć niezliczoną ilość dźwięków. A jeżeli połączy się to z talentem i doda odrobinę inwencji to efekt jest właśnie taki:

 

Back to the game. ;)

A long time ago in a galaxy far, far away… był sobie prowadzony blog. Właściciel tego bloga wymyślił sobie, że do końca świata, będzie zamieszać na tym blogu posty, jednak zły imperator o imieniu “praca”. Mu w tym przeszkodził…

Zły imperator nie jest już taki zły, więc właściciel może powrócić do postowania. ;)

Ostatnio w moim życiu zaszło kilka zmian. A jednią z nich jest posiadanie współlokatora. ;) Mój obecny styl bycia musiał się nieco zmienić, a jedna z takich rzeczy dotyczy ubrań. O ile posiadanie własnego pokoju pozwalało mi na pewną “ekscentryczność”, tak teraz muszę dbać o feng shui naszego pokoju.

A problem polega na tym, że za cholerę nie potrafię ŁADNIE składać ciuchów. Kobiety mają to chyba w genach! :) Ale, od czego jest Internet!

Ten filmik dedykuję wszystkim facetom, którzy mają taki sam problem jak ja. ;) Powiem wam jedno to naprawdę działa! :P

Marvellous!

To właśnie słowo przyszło mi na myśl po obejrzeniu tego filmiku. :) To, co oni wyprawiają z tym werblem jest czymś nieziemskim. Nie wiem ile oni to ćwiczyli i po jakim czasie doszli  do  takiej  perfekcji, i chyba nie chce wiedzieć. :) Najważniejszy jest efekt końcowy. A ten zapewniam Was jest nieziemski.

 

Po wakacjach. :)

No i się skończyło dobre. :) Kilka dni spokoju minęło niebywale szybko i trwały zdecydowanie za krótko. Postanowiłem sobie również, że przyszłe wakacje spędzę (chociaż jeden dzień) w tym oto kraju:

Żebym miał się zapożyczyć i spłacać ten dług do końca życia, to tam pojadę. :P

« Poprzednie wpisy · Następne wpisy »